Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Krosty na karku (ciele) wyżła

Krosty na karku (ciele) wyżła 8 lata 10 miesiąc temu #6612

  • agakraw
  • agakraw Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Oklaski: 0
Witam.
Moja półroczna wyżlica ma na karku kilka krost, których nie idzie zaleczyć, tzn. nie wiem nawet jak to leczyć, bo nie wiem na jakim podłożu są te zmiany skórne !!!
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie :), proszę o radę, wskazówki, rozpoznanie i pomoc. Słyszałam, że Weimary mają czasami tendencje do zmian skórnych.
Pozdrawiam i czekam na wszelkie informacje co i jak z tym działać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Krosty na karku (ciele) wyżła 8 lata 10 miesiąc temu #6614

  • Apoteoza
  • Apoteoza Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 43
  • Otrzymane podziękowania: 3
  • Oklaski: 1
hej, to ja mam kilka pytan:)
kilka krost czyli ile?
duże? małe?
suche czy z jakimś płynem?
czy psiak to drapie?
od kiedy te krosty?
czy Nani je wciąż tą sama karmę ? czy może ostatnimi czasy dostawała coś nowego? jakieś smakołyki nowe? coś z nabiału?
czy nie są to przypadkiem pozostałości po ukąszeniach?
czy wet to oglądał?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Krosty na karku (ciele) wyżła 8 lata 10 miesiąc temu #6620

  • agakraw
  • agakraw Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Oklaski: 0
Hej :)
Z 5 krostek na karku i jakieś z 2-3 ciut niżej na łopatkach (wysokość kłębu).... zastanawiałam się czy to mogą być pozostałości po komarach, ale kurczaki, tak długo ??? :( Jednakże na pewno syfki :) pojawiały się po kontakcie krzaczorów z komarami etc. owadami. Krostki wielkości malutkiego groszku. Zauważyłam, że Nani czasami podrapuje się na szyi, ale myślałam, ze może ją drażni obroża, ale może to, hmmmm..... jednak swędzenie uczuleniowe ???? :(((( Teraz mi to nasunęłaś Asia :(
Wapno dawałam systematycznie, ale ile można jej to podawać. Wet widział i zbytnio się nie przejął, przepisując właśnie wapno, mówiąc, że czasami weimy tak mają.
A u Naniuli, że ma krótką sierść, to jest to widoczne pod włoskami - sierść odstaje !!!!!
Wyczesuję ją kazdego dnia. Te krostki są różowe, ale nie jakieś "zasyfione, zaropiałe" !!! po prostu grudki, powiedziałabym "poowadowe", kiedy są podrażnione np. szczotką do czesania, są ciut wilgotne od płynu surowiczego, ale naprawdę jest to bardzo nikła wilgoć. Raz, latem, zdarzyło się, że faktycznie z takiej krostki, naciskając jedną z nich, pękła ropa, ale o takim wyglądzie była tylko jedna !!!
Naniula jest wciąż na Husse antyalergicznej i ta karma jest dla mnie OK !!!!!! Kupy luźne się skończyły, Nani przybiera fajnie, dobrze, proporcjonalnie, więc nie mam powodu myśleć, że to karma. Nic nowego, czasami serek, twarożek, serduszka, wątróbka,żadnych smaków kupnych !!!! Bez istotnych zmian w diecie.
Nie to , żebym rwała sobie włosy z głowy., alefajnie byłoby gdyby miała gładki kark :)
No, to tyle ode mnie na ten moment :)
Masz Asiu pomysł ??? :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Krosty na karku (ciele) wyżła 8 lata 10 miesiąc temu #6621

  • Apoteoza
  • Apoteoza Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 43
  • Otrzymane podziękowania: 3
  • Oklaski: 1
Wydaje mi sie, ze to po ugryzieniach. Skoro wet to widział to zapewne wykluczył np nużycę.
Brzuch ma bez zmian? Pachwiny? Pachy?
Milka ostatnio miała cały brzuch obsypany takimi ropnymi pryszczami. Na początku miala kilka kropek a po kąpieli w stawie zrobiło sie dziadostwo. Przyczyna to albo syfiata woda albo spadek odporności po nagłym wychlodzeniu organizmu. 5 dni zastrzyków i przeszlo a wyglądało to paskudnie. Z kolei jak komary mocno gryzly to obydwie miały taka nastroszona siersc od babli, które z czasem wyglądały jak krosty i to były takie grudki ,z niektórych sie łuszczyła skora. Moje zołzy sa na tym tle wrażliwe moze i Nani tak ma. Ja poczekałabym, mozesz np punktowo ryvanolem potraktować, Milka dostala tez Hexoderm-szampon leczniczy ( jedna kąpiel bardzo pomogła i super pachnie szampon:-) )-mozesz spróbować ja wykąpać. jeśli ilość krost sie nie zwiększy i nie będą sie robić jakies brzydkie to nie interweniowałabym za bardzo.
Moze jeszcze ktoś bardziej obeznany w temacie sie wypowie:-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Krosty na karku (ciele) wyżła 8 lata 10 miesiąc temu #6622

  • agakraw
  • agakraw Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Oklaski: 0
Nie, nic innego się nie dzieje, żadne brzuchy, pachwiny etc :) Skóra faktycznie też się łuszczy z tych miejsc. zacznę czymś smarować łagodzącym i moze się wyciszy. Miewa też tak jak Milka sporadycznie duże bąble na brzuszku, ale schodzi samo. Takie cosik ma zawsze po bieganiu w krzaczorach !!! Pewnie podraznia tę cienka skórę na brzuchu i problem juz się pojawia, ale szybko sam mija !!!
Ogólnie Nani jest przebojowa, uparta, nieznosna :) i bardzo kochana !!! :)
Dobranoc. Papapapapapa.

ps. już nie mogę się doczekać warsztatów...noclegi też już mamy....jedziemy już w czwartek, żeby nie jechac po nocach, we mgłach. szkoda, że Ciem tam brak :( będzie :( ale Neron będzie, więc się pobawią "maluszki" :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Krosty na karku (ciele) wyżła 8 lata 10 miesiąc temu #6625

  • Apoteoza
  • Apoteoza Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 43
  • Otrzymane podziękowania: 3
  • Oklaski: 1
Nie będzie czasu na zabawe, ciężka praca was czeka ;)

U moich tez najczęściej takie sensacje na brzuchu wychodzą po wizycie w krzakach albo wysokiej trawie. Tylko ten ostatni przypadek musiałam leczyc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Czas generowania strony: 0.117 s.